Aktualności arrow Wyprawy arrow Azja Centralna
Azja Centralna
Day 30 czwartek 16.VII _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Thursday, 23 July 2015

Po 29 dniach zakończyliśmy włóczęgę po Azji Centralnej. Zapraszam na zdjęcia!

ZDJĘCIA 


 


 
Day 29 środa 15.VII ostatni _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Thursday, 16 July 2015
  O 4 pobudka, na lotnisko 30', o tej porze tylko taksówką za 10 USD. Jak zwykle w tych regionach, na lotnisku jest wtedy największy kocioł, plazmy zapakowane w kartony krążą tam i z powrotem, i tak nic nie przebije Sri Lanki, bo tam krążyły lodówki. Kierunki w zasadzie 3, Moskwa i Dubaj za chlebem, Stambuł, żeby towarzystwo rozwieść po świecie. Lotnisko z czasów Breżniewa.

  5h i jesteśmy w Stambule, Turkish zasługuje na miano najlepszej linii europejskiej, pełny catering na trasie do Pragi, co w Europie się już nie zdaża. Stambuł - tradycyjnie najdroższe lotnisko świata, totalnie zapchane, przegapisz slot do lądowania, czekasz pół godziny na swoją kolejną szansę. Messi i Bryant reklamowali już kiedyś, ze Turkish lata do największej ilości krajów na świecie i wygląda na to, że się to zgadza.

  Z Pragi na Dworzec Główny (60 KC, 9 zł), potem PKP do Bohumina (4h, 315 KC, 50 zł) i jeszcze Focus do Krakowa (60zł) . D2D zamyka sie w 5-6h.

 
Day 28 wtorek 15.VII _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Wednesday, 15 July 2015
   Z samego rana, czyli o 10 ruszam w kierunku Ala Archa, czyli ostatniego Top 5 do zdobycia w Kirgizji. Dość łatwy dojazd ze stolicy, najpierw trolejbusem nr 4 (nieodłączny element krajobrazu byłego sojuza), potem marszrutka nr 265, jeszcze tylko z Panem Gienkiem i za 3 USD jestem na miejscu. Warto, kolejny zespół 4-5 tysięczników, za ZSRR Mekka wspinaczy, ładne doliny Dolomity Style, szlaki do wodospadów i do lodowców. Wszystko całkiem dobrze oznaczone i opisane przez braci Słowaków, ktorzy tu już reprezentują Państwa Zachodu. 4h trek pod wodospad, 6 spotkanych na trasie turystów i można wracać do bazy, zachwycając się "najpiękniejszą" architekturą Biszkeka. Ruch w Parku był na tyle znikomy, że miałem problem z wyjazdem. Kilka prób podpięcia się pod Chińczyków spaliło na niczym, to są bydlaki, trzeba się czym prędzej nimi zająć, dopiero Rusowie zaproponowali swoją maszinę. To są zawsze nasi najlepsi przyjaciele! ;)
 

  Pora opuścić ten piękny region, przypominam, że najbogatszy z trójki Uzbekistan, Kirgistan, Tadżykistan, czyli ten pierwszy, ma PKB/capita 5 razy mniejsze niż Polska, choć na ulicy na pewno tego nie widać..
 
 
 

 
Day 27 poniedzialek 13.VII _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Wednesday, 15 July 2015
  O poranku w Cholpan Ata warto zasiść w lokalu i poobserwować jak niższa średnia klasa rosyjska zaczyna dzień. Większość z nas zna tych, których widziała na wczasach w Jewropiejskim Sojuzie albo w Moskwie czy Sankt Petersburgu, czyli elitę.

  Tutaj dzień wciąż zaczyna się od wódeczki, a rodzinę na plażę prowadzi ojciec, ubrany w skarpety do klapek, z charakterystycznym podkoszulkiem bez ramiączek. W tle gra rosyjskie disco, obok kilka sanatoriów z czasów ZSRR, w których wciąż na śniadanie rzuca się kaszą (zajrzałem, sprawdziłem). I u wszystkich wyraźny sentyment do poprzedniego ustroju, sentyment, na którym wciąż stawiam rysę, rzucajac kalumniami na Putina&co. To jest trudne, 90% spotkanych w tych republikach ludzi jest w większym lub mniejszym stopniu pod wpływem propagandy tego kacapa.
 

  Wracając do Issyk-kul, tafla wody na 1600 m npm, w tle 4000 m Tien-Szan, a woda zaskakująco ciepła, pełna gotowość społeczeństwa do kąpieli. To drugie po Titicaca największe na świecie alpejskie jezioro. A Ruscy testowali tu swoje torpedy!!!

  Opuszczam powoli przybytek (12 USD, ale są też po 6 USD) i wzdłuż północnego brzegu jeziora kieruje się  w kierunku Biszkeku (5 USD, 3h). Tuż za miedzą granica z Kazachstanem, drut kolczasty i rzeka, żołnierze, muszą być tam naprawdę wielkie skarby na stepach. I w sumie są, kolejki 4x4 bogatych Kazachow oczekują na granicy na wjazd do wakacyjnego raju.
 

  Dojeżdżamy do Biszkeku, 900 tys mieszkańców, stolica, kolejna, którą trzeba by zniszczyć, zaorać, odbudować. Skala krzywd wyrządzona przez Rosjan jest nieodwracalna. Na plus ogromna ilość drzew, miasto to w zasadzie las, zza drzew nie widać tego szkaradztwa. Sakura Guesthouse, mogę polecić (14 USD za dwójkę, 9 USD za dorm) w zasadzie jedyny na tym wyjeździe porządny Internet. W ogóle w Biszkeku miła odmiana, w każdym mięsnym jest WiFi, więc wiele tu zombi z nosem wbitym w smartfona.
 

  Generalnie nie ma tu żadnej atrakcji, jakiś plac z parlamentem, jakieś arkady, ze 2 muzea, ale nic poza krótki spacer. No i towarzyszy z Rosji zdecydowanie wiecej.



 
Day 26 niedziela 12.VII _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Wednesday, 15 July 2015
  Wyruszam wzdłuż jeziora i drogi około 9 rano. Jestem optymistą, wczoraj widziałem kilkanaście samochodów jadących w kierunku Kochkor (130km), czyli byle wydostać się z tej okolicy bez prądu, bez zasięgu, bez kanalizacji. Przez 3 godziny mijają mnie 2 samochody, oba z białymi, jeden w ogóle się nie zatrzymał, a w drugim para Holendrów oznajmiła, że mają auto zarejestrowane na 2 osoby i mnie nie mogą zabrać. Co za pieprzeni, egoistyczni formaliści. Koniec białej, tępej, cwanej rasy jest blisko.

O 12 zatrzymuję się u pasterzy i czekam na rozwój sytuacji.

  
Jak tu się żyje? To pasterze, wypasają konie, barany i krowy, stacjonują w tej okolicy od czerwca do września. Śpią w jurtach pod pierzynkami na matach, grzeją w piecu krowimi plackami, gotują na rozzarzonym drewnie i placku. Co się je i pije? Herbatę z mlekiem, śmietanę z jaka, dżem, chleb, ajran czyli lokalny kefir, zupę z makaronem i kawałkiem mięsa barana. Tyle. Nie dziwota, że mając 40 lat, wyglądają na 65. Kosmetyków Laboratorium Garnier Paris na półkach nie zauważyłem.

   Update 13:15, ruszam w kierunku Kochkor, cała tylnia kanapa dla mnie! To niesamowite jaką trudność sprawia tu ludziom czytanie mapy. Praktycznie każdy polega przy próbie przekazania im dokąd chce jechać, sami też nie są w stanie określić się, dokąd zmierzają.
 
Góry

   Ale docieramy, potem jeszcze jeden hop i jeszcze jeden i jestem w Cholpa Ata, kurorcie nad Issyk Kul, czyli lokalnym ewenemencie, pełno Kazachów, ktorzy w tej części świata są krezusami, bijącymi finansowo nawet Rosjan. Issyk Kul to jezioro otoczone 4-tysięcznikami, za komuny w poszukiwaniu łagodnego klimatu przybywali dystyngowani oficerowie Armi Czerwonej, potem sportowcy z ZSRR, a teraz wspomniani nafciarze z Kazachstanu. Góry i jezioro robią wrażenie, ale to, co zrobiły z tą okolicą dzikie wschodnie plemiona, jest nie do opisania. Zacytujmy Internet:

  "Tutejszym kurortem nad kurortami jest miejscowość Cholpon-Ata. Jej czasy świetności minęły wraz z końcem ZSRR. Dzisiaj straszy betonem, paskudną i chaotyczną architekturą, chaszczami, wieloletnimi zaniedbaniami i wszędzie pętającymi się śmieciami. W tej części Azji trudno szukać miast-pereł architektury, dlatego turyści z byłego ZSRR nie są wybredni. Oni nie przyjechali tu dla zabytków i równych chodników. Wszechobecna brzydota im nie przeszkadza. Wysokie ceny nie
 
 
odstraszają. W końcu nic lepszego w tej części świata nie znajdą. A dni słonecznych jest tutaj więcej niż nad Morzem Czarnym."
 
   W Europie byłaby z tego Szwajcaria. Tutaj jest Bangladesz.

 
<< Start < Prev 1 2 3 4 Next > End >>

Results 1 - 9 of 29


TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2017 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.