Aktualności
22.V.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
  
   Dziś o 14.30 zameldował sie w kraju Damian. Podróż przez Wiedeń, lot długi (11 h z Bangkoku do Austrii), mógł być bardzo wygodny, ale przez swoją opieszałość i umilowanie do jedzenia przegapił wolne 4 środkowe miejsca, wymarzone do długich podróży. Na lotach międzykontynentalnych dobra taktyka na zdobywanie środkowej przestrzenii samolotów (z reguły układ siedzeń to 3-4-3 lub 2-4-3) to podstawa. Niezapięci pasami obserwujemy napływ pasażerów do środka i kiedy wydaje się, że gro podróżujących jest w środku, podejmujemy atak na upatrzone wolne przestrzenie (z reguły są takie). Ryzykujemy co najwyżej karny powrót na swoje miejsce, ale tylko w przypadku pojawienia się kogoś z ważną kartą na dane miejsce. Stewardessy problemów nie zaproponują żadnych, a nas czeka wygodna podróż z poduszką, kocem i whisky z lodem.
 
Dymi się nad Bangkokiem, dymi...
 
Bangkok on fire
 

 
18.V.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

   Druga i ostatnia część relacji z Maroka już dostępna jest tutaj. Wszystko już wiemy, możemy się pakować i jechać w tamtym kierunku. Tzn. wy możecie jechać, bo moja noga już nie postanie w tym kraju. Choć to ciekawy kraj jest....

Fajne chłopaki z Maroka

 
14.V.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

    Kilka miesięcy temu dziewczyny z "ABB team" odwiedziły Egipt. Do czasu relacji nie cieszył się on najlepszą sławą. Po niej nastąpił boom na wyjazdy do tego kraju. Tym raze postanowiły pomóc następnym. Ruszyły do Maroko, kraju, który z Marcinem i Łukaszem odwiedziliśmy kika lat temu i na którym suchej nitki nie zostawiliśmy, bo tam odbyło się największe grupowe zatrucie w historii globtroteria.pl. Odbyło się w Casablance, knajpie serwującej "najświeższe" owoce morza w całym Maroku...

Meczet w Casablance

    Żale zostały zapomniane i Maroko znów gości u nas. W pierwszej część relacji, druga już wkrótce. To dobry kraj, żeby dzięki Ryanairowi za 100-200 zł dolecieć i przeprowadzić pierwszą, dojrzałą "wyprawę".

    Tymczasem złe rzeczy dzieją się w Tajlandii. Do Damiana strzelają snajperzy, zginęło prawie 30 osób, a ambasada USA zamknęła swoje podwoje.


 
11.V.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
  
   Kolejna relacja z Singapuru i okolic Bangkoku już czeka w dziale Wyprawy -> Tajlandia (by Damian). Można się z niej dowiedzieć jak Damian poradził sobie niczym Tim Roth z "Planety małp" z tymi wrednymi stworzeniami. Czy zrobił to skuteczniej niż ja w Amazonii?

 
8.V.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

   Damian obiecał relację z poprzedniego weekendu, ale na obietnicach zakończył. Tak najłatwiej. Ale globtroteria.pl to nie ludzie, których można bezkarnie zwodzić, więc czekamy na raport z Singapuru, do którego Damian wyruszył w ten weekend. W międzyczasie polecam świetny fotoblog "Byle dalej", kapitalne zdjęcia z Ameryki Południowej powodują, że krew się w nas regularnie gotuje...

  Przewidziane są jednak inne relacje w naszym harmonogramie:

- ABB team w Maroku - za dzień lada

- zarząd globtroteria.pl w zorganizowanej w trybie pilnym podróży (w grę wchodzą 3 kierunki) - od 27.V - czy na jednym z nich w porównywalnej scenerii spotkamy się z takimi groźnymi sytuacjami?


 
27.IV.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
  
    Najnowsza relacja z Tajlandii (z Chiang Mai na północy) już dostępna przez Wyprawy -> Tajlandia (by Damian). Sucha, rzeczowa, praktyczna. To już 17 dzień tego projektu, powoli biedni ludzie z kalkulatorami będa musieli ustąpić miejsca nowoczesnym rozwiązaniom studentów Comarchu.

 
23.IV.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

     Wciąż gorąco w Bangkoku. W czwartek w odległości 5 km od bazy Damiana armia zastrzeliła 1 osobę, a raniła 75. Prawie jak ZOMO za czasów komuny. Nadszedł kolejny weekend, Iga opuściła już Bangkok, a Damian rozważał wyjazd do Chiang Mai na północ. Czy wyjedzie, czy znów spędzi czas w dzielnicy "czerwonych latarni"? :)

Krótki opis sytuacji słowami PAP-u.

A tutaj najnowsza relacja Damiana.

Ko Phi Phi


 
14.IV.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
 
     Wciąż nie napływają wieści z Tajlandii. Mamy za to kilka zdjęć, które można zobaczyć tutaj.
 
Bangkok pałac


 
11.IV.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

   Niezwykle ciekawe i dramatyczne rzeczy dzieją się również w Tajlandii, gdzie przebywa od czwartku Damian. Przez cały weekend w Bangkoku toczyły się walki między opozycjonistami, a armią, zginęło 21 osób, 17 cywilów i 4 żołnierzy. Opozycja, ochrzczona nazwą "red shirts" żąda natychmiastowego rozwiązania niższej izby ichniejszego parlamentu. Walki toczyły się dziś około 10 km od hotelu, w którym zabarykadował się Damian, z korespondencji, którą przekazał, 2 godziny spędził w tuk-tuku, który nie mógł przecisnąć się przez ulice Bangkoku, z powodu pędzących tam i z powrotem pojazdów wojskowych.

 Red shirts (foto: metro.co.uk)

  Wiele pięknych karier korespondentów wojennych zaczynało się od tego, że przypadkiem znaleźli się w miejscach, w których tworzyła się na żywo historia. A odległość miejsc, w których byli i ich niedostępność, pozwoliła im na tworzenie tej historii wg własnej fantazji, a przy tym kreowania swojej własnej legendy.

   My liczymy na rzetelność Damiana, w każdym razie słowa dowódców armii, którzy nakazali żołnierzom powrót do koszar w celu podładowania baterii i to nie tylko do telefonów, świadczą o tym, że rozruchy w Bangkoku wciąż będą trwały. Lud domaga się też bowiem wypędzenia z kraju premiera, w międyczasie przejmując kilka związanych z telewizją budynków, co pozwala im na rozsiewanie swoich przekonań. 

   W tym kraju jednak tak na prawdę ważny jest tylko król i jego słowa, które w każdej chwili mogą przerwać zamieszki. Kilka lat temu odwiedziłem Bangkok w okolicach jego urodzin, kraj stanął na z góra 3 dni. Król jednak milczy, 600 osób zostało rannych, a Damian i Iga wyruszają w 36 stopniowy upał w kierunku wysp południa Tajlandii, pozostawiając za sobą Bangkok i oficjalnie ogłoszony stan wyjątkowy.

   Wydaje się, że Damian wybrał piękne plaże, świetne jedzenie, kobiety w bikini i rafę. Nie objawia sie nam się drugi Kapuściński, ale może to przedwczesny osąd.


 
6.IV.2010 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

   UPDATE 6.IV: Damian wylatuje dopiero w czwartek o 18.30, więc tak na prawdę na pierwszą relację możemy liczyć dopiero w weekend.

    Nieodłącznym elementem każdej pracy jest delegacja. Jedni jadą do Rzeszowa, inni do Warszawy, kolejni do Pcimia, następni do Buenos, a Damian G wyrusza właśnie na 40 dni do Bangkoku. Nie jest to miejsce, gdzie łatwo pościć, ale na pewno jest to miejsce, gdzie trudno ulec pokusom diabelskim. Mi się udało, ale czy jemu się uda?? Czy będzie na tyle silny? W każdym razie już 7.IV wylot z Lufthansą do Bangkoku, przywitanie z kierownictwem banku, dla którego Damian będzie pracował i oczekiwanie na Igę, która z kontrolą wpadnie już kilka dni póżniej. Co kilka dni będziemy otrzymywać raport, z tego co wiem, Damian jako menedżer potraktuje wyjazd bardziej jako turysta, swoje już w życiu przepracował.

    Aktualna temperatura w Bangkoku to 34 stopnie Celsjusza, a Damiana będzie można odwiedzać tu.
 
Bangkok (źr www.queensgardenresort.net)

 
<< Start < Prev 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next > End >>

Results 161 - 170 of 248


TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2021 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.