Aktualności
Globtroteria.pl sponsorem Igrzysk w Londynie (21.VII.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
   
    Letnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie 2012 to czwarta pod względem organizacji impreza sportowa w tym roku, którą globtroteria.pl uświetnia swoją obecnością. Po cotygodniowym Orliku, ostatnim etapie Tour de Pologne i Euro 2012 przychodzi czas na wizytę w stolicy Anglii (Wielkiej Brytanii?). Udział w igrzyskach jest bardzo prosty, choć minima nie każdemu z Was dane będzie wypełnić.
 
Londyn

   To pierwsza letnia olimpiada, którą każdy ubogi robotnik z Polski, taki dokładnie jak my, może odwiedzić. W 1992 roku, kiedy w Barcelonie grali i skakali, nasze pokolenie interesowało się bardziej, czy Kulfon dalej będzie kręcił z Moniką. W 1996 roku - Atlanta - dla szczęśliwców, którzy mają ciocię z Ameryki i która zgodziła się zasponsorować pobyt pod jej dachem. 2000 rok - Sydney - zapomnij, choć z Marcinem zwizytowaliśmy obiekty 6 lat później i potwierdzamy, że olimpiada się rzeczywiście odbyła.  2004 rok - Ateny - tak, tu była szansa, byłem tam rok wcześniej i mam nawet olimpijski plecak. 2008 rok to Pekin, nie miałem urlopu, byłem w pracy drugi miesiąc.

    No i teraz jest Londyn, który zaczyna się 27 lipca i trwa do 12 sierpnia.

Jak dotrzeć?

Hajec - Ryanair.com, lot na czwartek 2 sierpnia, z Krakowa o 21.55 , powrót w poniedziałek o 6.10 -> na teraz 644 zł, jeszcze kilka tygodni temu za 280 zł. Oczywiście bilet "Return".

Gabryś - Milesandmore.com, lot na czwartek 2 sierpnia z Krakowa o 15.30, powrót w poniedziałek o 6.40 -> 30 000 mil, kupowane na 2 tygodnie przed wylotem.

Gdzie mieszkać ?

Przyzwoity mixed dorm w Londynie za 100 zł, w centrum, pełna koedukacja, Wspaniały Hotel.

Po ciężkiej, nieprzespanej nocy przenosimy się do Ubogiej, 5* nory , jako specjalni goście Polskiego Związku Piłki Nożnej i nie  interesuje nas cena 343 funty za dobę.

Ostatnia noc to noc nostalgiczna i spędzimy ją na lotnisku. To wspaniałe uczucie upodlić się na koniec wyjazdu.

Flaga
  
   Zawsze pozostaje też poszukać na Naszej Klasie dawno nie widzianego znajomego z podstawówki, poniżyć się i poprosić o nocleg. Polactwo w Londynie jest jednak interesowne i bez paczki z Polski się nie obejdzie.

Jak poruszać się po Londynie ?

Masz bilety, załóżmy na piątek, na zawody w skokach na trampolinie lub na przeciąganie liny (odpadło z programu igrzysk w 1920 roku) - przez cały piątek jeździsz za darmo.

Jak kupić bilety ?

Na pewno do Londynu wyjechały też nasze koniki, szczyt formy szykują na przełom lipca i sierpnia. Przyciszone "bileciki, bileciki...", będzie rozchodziło się pod arenami w wielu językach. Oprócz kilku niedostępnych iwentów, jak mecze reprezentacji NBA, finał w tenisa Radwańskiej czy ceremonii zamknięcia, wszystko do kupienia jest tutaj - Oficjalna Strona Biletowa - choć teraz już mocno przebrane. Ruch jest całą dobę, bilety można odsprzedawać, w zasadzie rzucają nowy towar na półki 24 na 7. To co my mamy, kosztowało po 20 funtów za łebka.
 
Park Olimpijski

Nasz plan:

Piątek rano i popołudnie - co zaproponują konie (może być i  Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego) lub też skończymy na żenującym sporcie typu łucznictwo czy badminton

Piątek 18.00 - 19.30 panowie zespołowo z szabelką, wraz z wręczeniem medali

Piątek 20.30 - 22.30 1/16 lania po mordzie panów, czyli boks 52 i 69 kg

Sobota rano - puszczamy panie do morderczego
triathlonu, zaczynają o 9 w Hyde Parku, a sami...

Sobota 9.30 - 11.00 - ten mecz raczej odpuścimy (Niemcy - Tunezja), ale...

Sobota 11.30 - 13.00 - kibicujemy Polakom w siatkówkę, grają z Wielką Brytanią, kwestią jedyną w tym meczu jest jak wielki to będzie pogrom. Bilety na gry zespołowe sprzedawane są w pakiecie po 2 mecze, stąd ta nieszczęsna Tunezja....

Sobota 14.30 - 16.30 - wtedy umówieni jesteśmy na Wembley, grają w piłkę ćwierćfinał

Sobota 17.00 - 18.30 - polski sport narodowy, czyli chód mężczyzn na 20 km, pod oknami Królowej

Sobota wieczór - jak co tydzień bawimy się w londyńskich klubach, bo przecież tylko tam można się na poziomie zabawić...

Niedziela 11.00 - 13.30 - maraton kobiet, bo wszystko co najlepsze jest w życiu za darmo.

    Niedziela - kombinujemy, szukamy dziur w olimpijskim systemie bezpieczeństwa... jest jeszcze dużo czasu.... niech pomoże nam w tym olimpijski rozkład jazdy.

    Zapraszamy przed telewizory, szukajcie nas na olimpijskich arenach, choć niekoniecznie będziemy zawsze bezpośrednio przy dekoracjach, czasami po prostu będziemy doglądać zza kurtyny... 


 
Indie 2012 (7.VI.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
 
 
 

 
Rzym - wiecznym miastem (19.V.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
   Roma - czyli 'la dolce vita' i 'rzymskie wakacje'. Bardzo topowe, ale i zaściankowe miasto, które trzeba było w końcu zobaczyć, a kiedy do tego koszty pobytu w hotelu to 7 euro za cały pobyt... nie wypada nie skorzystać.
 
 


 
W trójkącie. AMS, DUS, LUX (6.V.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

   Długi weekend majowy rozpoczął się w kwietniowy piątek. Przejazd przez Kraków zajął nam tyle samo czasu, co następujący po nim przejazd do Wrocławia, mimo że jechaliśmy maksymalnie z przepisową prędkością 170 km/h. Koszmar. Masakra.

   Cel: Dusseldorf. Skład: Ewa, Jacek, Michał, Maciek, kot Moris i pies Boris albo na odwrót.

  Do Dusseldorfu sprawa jest prosta, 8-9 godzin, 1100 km, nieustająca autostrada. W Zagłębiu Ruhry Niemcy postanowili trochę skomplikować sprawę i autostrady zbudować w formie rozrzuconego na talerzu spaghetti, wyłażą z każdego kąta, łączą się z nieobecnymi na poniższej mapie drogami szybkiego ruchu i 4-pasmowymi drogami wojewódzkimi. Jak żyć?

Ruhra

   Jeśli chodzi o jakość życia, to Dusseldorf jest ponoć 5-ty na świecie - http://en.wikipedia.org/wiki/World%27s_Most_Livable_Cities - przynajmniej było tak w 2010 roku, a nie wierzę, że od tego czasu się wiele zmieniło. Atmosfera jest rzeczywiście sielankowa, nad Renem pasą się owce, na starówce Niemcy celebrują przy kuflu jedno z dziesiątek lokalnych świąt, wracając potem rowerami na podwójnym gazie do domu, bo w Niemczech rowerzysta może mieć 1,6 promila alkoholu we krwi. Sielanki dopełnia fakt, że nawet Niemki w Dusseldorfie są ładne.

Dusseldorf
 
Dusseldorf

    Ale szkoda tam utknąć. Dlatego globtroteria.pl zaproponowała 2 ciekawe wycieczki.

    Amsterdam - niczym człowieka nie może zaskoczyć. Jest piękny. Są rowery, są mieszkalne barki, są odsłonięte okna, bo Holendrzy to starzy ekshibicjoniści. Są kanały. Jest dzielnica Red Lights, a w zasadzie Red Windows, są kofi szopy, z niewinnymi mufinkami, po których można porządnie odlecieć i są pomarańczowe baloniki. Jest po prostu sielankowo przewidywalnie.

Holandia
 
Rowerki

    No i Luksemburg. Kraj, który żyje tylko od poniedziałku do czwartku, bo w czwartek wieczorem urzędnicy każdego ze 160 banków po prostu wracają do swoich krajów. To niesprawiedliwy kraj. 1 miejsce na świecie po względem PKB na mieszkańca (drugi jest bodajże Katar), a ropa po 1,27 euro, wino na stacji po 2,20 euro, 3% procentowy VAT. To niesprawiedliwe, to okropne. Kraj pełen zamków, winnic, prawdopodobnie kiedyś przeniesiemy tam siedzibę główną Globtroteria.pl.

Luksemburg

    Była jeszcze jedna wycieczka, w poszukiwaniu największych koparek na świecie, do Grevenbroich, ale koparek w kopalni węgla brunatnego akurat nie było, prawdopodobnie zostały gdzieś tymczasowo zgarażowane albo ukradli je Polacy.

 

 
Brazylia - zakończenie (25.IV.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

    Pora zapomnieć już o tym wyjeździe. W najbliższy piątek zdobywamy Beneluks. Brazylia, Beneluks - who cares! 110 zdjęć zebranych to stąd to stamtąd prezentujemy poniżej.

BRAZYLIA - kogel mogel na zdjęciach

Brazylia


 
Wiktory rozdane! (23.IV.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
   W brazylijskiej telewizji pojawił się wczoraj materiał, który wywołał prawdziwą sensację i wpłynie na Brazylię w podobny sposób, jak piłkarskie Mistrzostwa Świata 2014 i Olimpiada w Rio 2016. Szczególnie polecamy: 8'20 - Jacek ucina komara , 9'40 - Wolan & Pirania w śmiertelnym tangu, 13'30 - młody Consultor de Negocios wśród krokodyli ze spokojem opowiada o meandrach światowej gospodarki no i 14'40 - globtroteria.pl została poproszona o wsparcie lokalnego przemysły turystycznego!



 
Michał i Łukasz prezentują Peru i Boliwię (5.IV.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

    Kilka zdjęć. Haju podobnie jak ja nie jest mistrzem fotografii, ale staramy się jak możemy. To wszystko wina sprzętu... ;) Brakuje opisów, ale jak wysilimy wyobraźnię, to wszystko się klaruje!

   Parę zdjęć dołożył też Łukasz. Jego historie są zawsze ciekawe, choć często mogą być podkolorowane ;) Ale zdjęcia nie kłamią. 

                                    Peru i Boliwia by Haju na zdjęciach

                             Ameryka Południowa u Łukasza

Peru

 
Brazylia - pierwsze zdjęcia (21.III.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

Relacja

Brazylia by Jacek

Iguazu Falls

 
4.III.2012 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
 Brazylia
 
TRYPTYK LATINO
 
Brazil -> marzec 2012
 
Peru -> luty-marzec 2012
 
Mexico, Belize, Guatemala -> luty-marzec 2012

 
Zginął Sebastian Majewski (27.II.2012) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   

   Sebastian był najlepszym przyjacielem Marcina. Globtroterię znał, czytał i z nią rywalizował, zawsze dobrym słowem wspierał! Nam był bliski, bo też wiecznie go nosiło, wiecznie w podróży... Oddaję głos Marcinowi, który jest teraz w San Cristobal de Las Casas w Meksyku...

Sebastian

   23 lutego 2012, Sebastian Majewski, młody kapitan żeglugi powietrznej, doktor nauk medycznych, syn, mąż i ojciec, a moj serdeczny przyjaciel zginął w katastrofie lotniczej u wybrzeży Florydy.

   Sebastian kochał życie i żył jego pełnią, do tego dystans i rozsądek, które nim kierowały inspirowały ludzi w jego otoczeniu. Sebastian zginął wykonując swoją pasję, jak to zwykł mawiać, swój drugi zawód. Kochał lotnictwo, marzył o licencji pilota liniowego, dziś łączymy się z rodziną, najbliższymi, przyjaciółmi w bólu po stracie Sebastiana. Pozostanie w pamięci naszej na zawsze - "non omnis moriar".

   Wszystkich Was drodzy przyjaciele Globtroterii prosimy o chwilę zadumy i uczczenie pamięci Sebastiana.

Z wyrazami wspolczucia dla Rodziny,
Marcin Mika z cala redakcja Globtroterii

Marcin i Sebastian
 
Sebastian

Kilka słów o wypadku w Polsce

   i z USA

 


 
<< Start < Prev 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Next > End >>

Results 81 - 90 of 243


TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2017 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.