Aktualności arrow Wyprawy arrow Australia arrow Darwin -> Singapur (6.X.2006)
Darwin -> Singapur (6.X.2006) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Saturday, 07 October 2006
    Australia już nieodżałowanie za naszymi plecami. W Darwin, do którego dotarliśmy po ponad 4-godzinnym locie ze wschodniego wybrzeża, upchanym na bezczelnego fotelami Jetstarem (miejsca na nogi mniej niż we Fiacie 126p), zamknęliśmy australijską pętlę. Zdrowia, szczęścia i pomyślności temu, kto zamierza odwiedzać Australię podczas naszej zimy, a ich lata. W porównaniu z dwoma miesiącami do tyłu, tym razem w Darwin pogoda prawdziwie piekielna. Dobrze ponad 30 stopni, do oceanu nie da się wejść (śmiertelnie groźne meduzy, uniemożliwiające pływanie miedzy październikiem, a kwietniem i słonowodne krokodyle, które w ogonie mają kalendarz), dobrze, że chociaż każdy z mieszkańców dysponuje przydomowym basenem. Dysponował i znajomy Hindus, u którego zatrzymaliśmy się na jeden dzień, odpoczywając po jakże nużącej podróży i trudnej do pokonania dla organizmu półgodzinnej zmianie czasu . Ostatnie spotkania z Aborygenami, którzy ani nie wyładnieli, ani nie zaczęli się lepiej ubierać (na wschodzie praktycznie w ogóle się ich nie spotyka) i polecieliśmy dalej. Na szczęście Jacek wyleciał, mimo że jego paszport był dokładnie poprześwietlany. Tylko czy będzie jeszcze mógł tutaj wrócić? O 3.15 w nocy kolejny lot i o 7 czasu lokalnego (4,5 h lotu, 1,5 h manewrowania zegarkiem) wyrypani stawiliśmy się w Singapurze. Tu jeszcze gorzej niż w piekle. Mało kto wie, że każdemu podróżującemu w tranzycie przysługuje w Singapurze darmowy tour po mieście, więc właśnie teraz ledwie stojąc na nogach, toczymy się po tym molochu. Jest cholernie ciepło, do tego olbrzymia wilgotność, co wraz z nieprzespaną nocą daje piorunującą mieszankę. Do mitów można zaliczyć opowiadania o taniej singapurskiej elektronice - Marcin polujący na jakiegoś IPoda utargował może ze 90% europejskiej ceny. A co z gwarancją, co z jakością towaru? Jakość jest niewiadomą, gwarancja co najwyżej na rok - jak robić tu interesy, to tylko w hurcie i tylko bezpośrednio w fabrykach - twierdzi Marcin, który kiedyś handlował z Wietnamem kurczakami, przyczyniając się do rozprzestrzenienia się ptasiej grypy, ale mając przez to na nową Corsę. No nic, trzeba się zbierać i nie marudzić, jeszcze prawie 2/3 drogi do Polski przed nami.
 
Przejście graniczne Singapur-Malezja, rodem z Gotham City

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.
 
< Prev   Next >

Gościmy

We have 3 guests online

Szukaj

Kantor Bitcoin



TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2020 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.