Aktualności arrow Wyprawy arrow Ukraina arrow I smieszno i straszno kak na Ukrainie (22.VI)
I smieszno i straszno kak na Ukrainie (22.VI) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Sunday, 22 June 2008
    O 12.30 w sobotę ujrzeliśmy zarysy Ukrainy. Ujrzeliśmy, bo do wjechania na jej terytorium brakowało jak się okazało jeszcze 3 godzin. Pokornie ustawiwszy sie z mrówkami, czekaliśmy na wjazd. Polska Zet to odpowiednia charakterystyka tego co zobaczyliśmy. Marcin, który jest mrówką od najmłodszych lat i z przemycanym spirytusem jest za pan brat, szybko sie zaadaptował. Mnie przerazil ukraiński milicjant, który dbał o porządek w kolejce, wyciągając do odprawy swoich rodaków, a Polakom kazał stać przez dlugie godziny (reperkusje po artykule Wyborczej, która udokumentowała zdjęciami chwile przyjmowania łapówek przez ukrainskich celnikow). Nie do rzadkości nalezało obrażanie i lekkie uderzenia pałkami. W końcu i nas wyciągnął z tłumu i wjechaliśmy do ukraińskiej republiki. Na pierwszy rzut oka przygotowania do Euro idą pełną parą. Szkoda, że chyba do Euro 2030. Szybko wtopiliśmy się w miejscową ludność, na Ukrainie alkohol można pić w miejscach publicznych, co uczyniliśmy przed miejscowym gastronomem. Marszrutka (mini busy przecinające Ukrainę wzdłuż i wszeż) dojechaliśmy za 14 hrywien (1HR=50gr) do Lwowa. Droga lepsza niż o niej w Polsce opinia. O 18 byliśmy w końcu we Lwowie (+1h). "I gdybym ja jeszcze urodzić się miał, to tylko we Lwowie" - słowa z kabaretu zanuciliśmy wychodząc z dworca. Bo Lwów to rzeczywiście czasami kabaret. Bilety MPK po 25 gr, woda w większości kamienic od 6 do 9 rano, a na ulicach kocie lby, ktore ukraińskie kobity dzielnie przecinają 15-centymetrowymi szpilkami. Wizyta w kuchni huculskiej uświadomiła nam, że Hucułowie znali się tylko na koniach - nie polecamy.
 
Lwów - starówka
 
    Stare Miasto we Lwowie zdecydowanie jest większe niż to krakowskie, przypomina trochę wrocławskie, no ładnie jest, ładnie, ale jakby czas zatrzymał się sto lat temu. Brak kasy na renowację, ale Lwów rokuje na przyszlość dobrze. Zakupiwszy wcześniej kupiennyje biliety na pociąg do Kijowa (127 hr), nie spodziewaliśmy się, ze o 22.47 odjedziemy w takim luksusie. Kupienny to przedział na 4 lóżka, nam na szczęście nie dokwaterowano majora KGB czy też innego radzieckiego kosmonauty w stanie spoczynku, przez 9 h jechaliśmy do Kijowa jak w Hiltonie de lux. W Kijowie napotkaliśmy jednak na ścianę. Babcie niewiadomego pochodzenia próbowały wcisnąć nam jakąś kwaterę, ale nie pomogły nawet moje piątki z rosyjskiego z elitarnego liceum specjalnego. Były dla nas prawie niezrozumiałe. Oficjalne ceny kwater w Kijowie zaczynają się od 300 hrywien za dwójkę, a my przecież przyjechaliśmy tylko z bogatego zachodu. Po negocjacjach, które przyniosły wielkie rozczarowanie obu ze stron, zdecydowaliśmy się dziś w nocy pojechać dalej. Wybór padł na Symferopol na Krymie, bo tylko tam były jeszcze kupiennaje. Plackartnych, czyli otwartych przedzialów z 40-ma lóżkami jeszcze się trochę boimy. 16-godzinna podróż do Symferopola zaczyna się dla nas dziś o 00.47, kosztuje 115 hr, jedyne co nam może jutro doskwierać to brak prysznica. Swieżość nasza jest bowiem tylko drugiej kategorii. Dla Kijowa szacunek. Miasto ładne, bogate, socrealistyczne budowle przypominają nam o wielkości imperium, którym straszyli nas nasi rodzice. Cerkwie i monastyry wszędzie, gdzie się okiem rzuci, poczytajcie se na wikipedii ich nazwy.
 
 
Kijów
 
    Moda ukrainska 2008 - koszula rozpięta co najmniej do połowy, fryzura 3 mm lub na czeskiego pilkarza wiecznie żywa, kobiety koniecznie tlenione blond wlosy i wspomniane już szpilki. Do tego czarne Cayenne, ewentualnie uboższy LandCruiser. Tylko czarne! Dobra, idziemy się polansować na Krieścienniku, o ile można lansować się w przepoconych sandałach i poplamionych szortach. Krymie, nadjeżdżamy!
 
Ukraińska ulica
 
Ławra -Kijów

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.
 
< Prev   Next >


TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2022 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.