Aktualności arrow Wyprawy arrow Armenia arrow Armenia - (k)raj monastyrowy (16.VII.2010)
Armenia - (k)raj monastyrowy (16.VII.2010) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Friday, 16 July 2010

   O godzinie 2 w nocy czasu polskiego, a 5 nad ranem czsau armenskiego, dotarlismy z poczciwym (nie)Lotem do Erewania. Slynaca dawniej z chamstwa obsluga byla tym razem mila jak misie koala. Podano do stolu, zgaszono swiatlo i wyladowano. Na plycie lotniska czekal na nas rzadowy Jak w barwach Rzeczpospolitej Polskiej - to minister Sikorski przylecial przygotowac Ormian na nasz przyjazd. Przejscie przez bramki bezbolesne - 3000 AMD (8 USD) za piekna wize na cala strone w paszporcie, nastepnie tradycyjne przywitanie przez miejscowe lobby taksowkowe - tym razem wygral pan, ktory zaproponowal cene 4000 AMD (1000 AMD=8 zl) za transport nas dwoch do centrum. Rynkowa cena to 5000 AMD, on za swoja piekna postawe zostal nagrodzony przez los - po drodze zgarnelismy jakiegos przyjaciela, ktory dolozyl od siebie jeszcze mu 2 tysiace. Co robic o 6.30 w centrum tak pieknego miasta jak Erewan? Dosypiajac na murku dworca autobusowego czekalismy na odjazd marszrutki w kierunku jeziora Sewan - 70 km na wschod od Erewania. Marszrutka odjechala po zapelnieniu, a zajelo jej to 3 bite godziny, w tym czasie cwiczylismy jezyk rosyjski, bez ktorego tu slabo. Ja przypominalem sobie czasy, kiedy bylem szkolnym prymusem, Lukasz uczyl sie zupelnie od podstaw, po kilku godzinach swietnie dogaduje sie z juz z miejscowymi. Poznalismy bardzo mila pare z Warszawy, wspolnie oddalismy sie inteligentnej konwersacji na temat Kaukazu, pojechali gdzies na poludnie, ale w niedziele zapraszaja nas na wystawny obiad w Erewaniu i to cieszy.

Lukasz stopuje

   Niestety, ale marszrutka i jej trasa wymknela sie nam spod kontroli, jednak wspolnymi silami dojechalismy do pieknego monastyru nad brzegiem jeziora, gdzie pozegnalismy milych towarzyszy. W srodku niczego stoi monastyr, to pierwszy z tysiaca monastyrow na trasie naszej podrozy, bo Armenia stoi nimi jak Plac Pigalle kasztanami.

Sevan

   Szybka drzemka na plazy na lawce i zlapalismy stopa - Kamaza. Kierowca o wygadzie czeczenskiego mudzachedina tlumaczyl nam kogo nalezy lubic, a kogo nie. I tak, lubic nalezy Azerow, Rosjan i Iranczykow, zli sa Gruzini i Turcy. Polska ocien harasza. W kazdym razie stop w Armenii dziala i ma sie dobrze, zlapalismy go w jakies 5 minut.

Okolice jeziora Sewan

   Aktualnie jestesmy w miejscowosci Sewan i nie oszukujmy sie - Armenia to nie jest widokowo Nowa Zelandia czy Austria, a Erewan to raczej nie Paryz :) 500-600 zl za bilet tutaj to chyba maksymalna, rozsadna cena... Ale ludzie sa mili i dobrzy, a to przeciez najwazniejsze! Ich modne stroje z poczatku lat osiemdziesiatych, polaczone z przasnym krajobrazem chylacego sie ku upadkowi Zwiazku Radzieckiego  powoduje, ze na razie czujemy sie tu jak nasi rodzice na podrozy poslubnej nad Morze Czarne w 1981 roku. 

  Pierwszy noclego przed nami - klimatyczne kontenery nad brzegiem jeziora w Sewaniu za 30 zl od osoby. Dzieci w domu dziecka maja lepiej.

W kontenerowcu
 
Kontener

 

  Mam nadzieje, ze jutro zobaczymy cos wiecej niz monastyry, ale moge sie mylic :)

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» 5 Comments
5Comment
at Sunday, 18 July 2010 17:58by JG
Paniczu Damianie, ogolnie cieplo Cie tutaj wspominaja. Ponoc bardzo grzeczny byles, wodki nie piles, kobiet nie zaczepiales. Wyjatkowo ;)
4Comment
at Sunday, 18 July 2010 17:57by JG
Temperatura wody w Sewan nie moze byc rozowa, jesli powietrza byla jakies 20 stopni. I padalo. Na moje oko moglo to byc z 15 stopni.  
Mamo! Nie jestem tutaj z zona, a z kolega! Zona zostala w domu!
3Comment
at Friday, 16 July 2010 22:04by mam
My byliśmy w1980r w podróży poślubnej:-)) 
Miłych wrażeń Wam życzymy :-))
2Comment
at Friday, 16 July 2010 17:35by DamianG
A jak temperatura wody w Sewan? Bo przypomina mi sie ze zblizona do Bałtyku ;)
1Comment
at Friday, 16 July 2010 17:13by LukPilch
Tu ocien haraszo prikrasny jak w Czechoslowacji.
 
< Prev   Next >


TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2022 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.