Aktualności arrow Wyprawy arrow Nepal arrow 2 dni - 5 panstw (10.X.2011)
2 dni - 5 panstw (10.X.2011) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Monday, 10 October 2011

     Raportujemy z Kathmandu, kolejnej azjatyckiej stolicy, ktora moze zaoferowac krowki, slumsy, brud, smrod i ubostwo. Ale swiata nie naprawisz. Pierwsze perturbacje pojawily sie juz w Monachium, jakis deszcz, zamieszanie, opoznienie, niemiecki porzadek i ... nie udalo sie zaladowac mojego bagazu w kierunku Stambulu. Ze smutkiem patrzylem kiedy ostatni plecak wjechal na tasme, a ona sie zatrzymala - tak, mojego plecaka nie bylo w Stambule ze mna. Ale Lufthansa zgubila nie ten bagaz co trzeba - starego bagazowego wygi - bedzie ich to kosztowalo prawie tysiac euro, ktore wydalismy nastepnego dnia na naprawde "konieczne" zakupy pierwszej potrzeby. Dlaczego tysiac ? Bo taki jest limit, o ktorym zwykle nie wspominaja. To, ze wartosc tego plecaka wraz z zawartoscia pewnie nie przekroczyla 250-ciu to juz jest inna historia. Kazdy wyszedl w koncu z historii zadowolony,  Lukasz, Haju, Marcin, Pawel i Damian mieli swoje plecaki, ja mialem swoj nastepnego dnia, a ze wygladam do tego jak galerianka ciagnaca za soba markowe torby ... zobaczymy na szlaku jak to sie sprawdzi ;) Do hotelu, przed ktorym stalo zaskakujaco duzo kobiet o meskich glosach dotarlismy pozno. Kandydatki z Ruchu Palikota oferowaly nam swoje uslugi. To nieladne, ale to Taksim Square, taki Plac Pigalle Islamskiej Republiki Tureckiej, ktora islamska jest tylko z nazwy, bo Stambul do grzecznych miast nie nalezy. Olbrzymi, rozpasl sie nad brzegami Bosforu, bylismy z Marcinem malutkim trybikiem konsumpcyjnej orgii, w tym sporo od Polski drozszym kraju. Marcin jak prawdziwa galerianka - poszedl na zakupy za obetnice zakupu paska ;) Historia zatoczyla kolo, poprzednie pokolenie tez przyjezdzalo tutaj na handel. Reszta ekipy zwiedzila w tym czasie Stambul na piatke - oprocz dwoch meczetow - Blekitnego (XVII w.) i ponad tysiac lat starszego Hagia Sofia Damian rekomenduje podziemne zbiorniki na wode. Liznelismy to szybko, wczesniej wizytujac konsulat - kilimek na scianie, biurka ze sklejki, pan Stefan, ubek na emeryturze pilnowal bramy. Bardzo europejsko to wygladalo, glos oddany, Jaroslaw, Donald, same slawy, bo to lista warszawska. Lukasz pokreslil karte, oddal glos bodajze na samego siebie - to bedzie test na uczciwosc wyborow, bo jesli sie okaze, ze wszystkie w Stambule glosy oddano wazne...

    Wieczorem lapiemy takse w kierunku drugiego stambulskiego lotniska - oba dzieli odleglosc 75 km. Tradycyjnie w 6 osob wsiadamy do zwyklej, 4-osobowej, do tego plecaki,  ale na Bliskim Wschodzie wszystko jest mozliwe, to kraina biblijnych cudow, my nie debiutanci, nawet jazda dwoch pasazerow na przednim siedzeniu. Tak, to juz prawie Unia Europejska, wypijmy za bezpieczny weekend na drogach i za Marcina, ktory tym razm musial pojechac w bagazniku. Dla zbieraczy nieistotnych informacji - koszt taksowki na pierwsze lotnisko - Ataturka - 60 lira, koszt na Sabiha - 90 lira (1 lira - 1,80 zl).

   Airarabia.com za 420 euro w dwie strony przerzucila nas do Kathamndu, bardzo przyjemne linie i mimo tego ze przed lotem serwuja modlitwy do Allaha, to nie przeszkadal im fakt, ze do Sharjah (emirat) przewozili nawalona jak dzialo Rosjanke, ktora siedziala tuz obok ubranych w stroje Batmana kobiet. O Allahu, Allahu, przymkniesz oczy, Islam Islamem, ale ropa coraz drozsza i trzeba dbac o kazdego klienta ;)

   Lotnisko w Sharjah wslawilo sie tylko tym, ze bylismy spoznieni, a najbardziej z nas Damian, za ktorym latal Hindus  wolajac : "ticket, mr Damian Grela, ticket, where is mister Grela". Przy ladowaniu w Kathamndu warto usiac po prawej stronie, Mount Everest powinien tam gdzies majaczyc. Wiza na lotnisku to 25 USD za 14 dni, 40 USD za miesiac, warto do tego kraju wziac Polaroid, do wizy i dwoch pozwolen na trekking potrzeba co najmniej 5 zdjec. My mielismy troche z matury, ze swiadectwa na koniec gimnazjum, ale polecam cos bardziej aktualnego.

   Jutro wiecej na tematu Nepalu - wieczorem zadekujemy sie w Pokhara - bazie do treku i potem zamilkniemy prawdopodobnie na 9 dni, ale ja juz we wszystko jestem w stanie uwierzyc, nawet w kafajke pod Mount Everetem, pod ktory notabne nie idziemy, wiec nie sprawdzimy.

 

 

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.
 
< Prev   Next >

Gościmy

We have 3 guests online

Szukaj

Kantor Bitcoin



TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2021 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.