Aktualności arrow Wyprawy arrow Nepal arrow The day before 11.X.2011
The day before 11.X.2011 _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by lukpilch   
Tuesday, 11 October 2011

    Mekka turystow w Kathmandu nazywa sie Thamel. To dzielnica szyta pod turystow. Znajduja sie tam hotele od tanich po luksusowe, knajpy, bary i masa stoisk z roznego rodzaju sprzetem gorskim. Przetestowalismy miejscowe techniki handlu, poniewaz w naszym ekwipunku brakowalo spiworow w liczbie 3.

    Wielu jest wsrod nas ekspertow od sprzetu gorskiego, wiec nie mieli problemow ze znalezieniem tego, co chcieli w najlepszej jakosci i cenie. Jest tez wsrod nas szyderca, ktory potrafil nie dosc ze wytargowac cene, to jeszcze dostawal gwarancje optymalnej temperatury do spania w spiworze. I to temperature jaka sobie wymarzyl. W kazdym razie jestesmy gotowi, swietnie przygotowani psycho-fizycznie, umotywowani i potrafimy jeszcze wypowiedziec pare madrych zdan na swoj temat, ale jak mawia Antoni Piechniczek wszystko okaze sie na boisku.

    A pierwszy mecz juz jutro i na poczatek trudny rywal, bo w planie 2000 m podejscia w pionie, choc bedziemy szli w poziomie (juz nie ogarniam!, ale bede szedl, co robic).

    Zeby zaczac trek, trzeba dopelnic paru formalnosci. Biurokracja w krajach slabo rozwinietych to cudowny tworca miejsc pracy, a  bezsensowne swistki papieru nazywane w zaleznosci od sytuacji wizami, permitami czy oplatami sa podstawowym zrodlem dochodu. Tak wiec jestesmy lzejsi o 20 euro za wstep do obszaru chronionej przyrody (ACAP) i o 20 dolarow za wpisanie nas na liste trekerow.

   Dzisiejszy dzien wygladal jak dzien z zyciorysu pilkarza w przedzien meczu:

    Rano rozruch, czyli spacerek z pleczaczkiem na dworzec, a raczej dluga ulice na ktorej znajduje sie prawie 40 autobusow oczekujacych na godzine 7.00, o ktorej wszystkie ruszaja w strone Pokhary. Wszystkie wygladaja tak samo, roznia sie tylko cena od 5 do 15e.

    Pozniej przejazd, podczas ktorego kazdy opowiadal swoja najgorsza podroz. Wiele bylo argumentow ze bywalo gorzej, ale i ta dzisiejsza mozna nazwac kawalkiem dobrego podrozowania. 7 godzin w autobusie, 200 przejechanych kilometrow. Dziesiatki uderzen glowa o sufit i wszelkie atrakcje jazdy po dziurawej drodze albo jak kto woli po dziurach z kawalkami asfaltu.

    Wieczorem na koniec zaplanowana jest odprawa taktyczna. Mamy jeszcze jakies napoje poprawiajace kondycje ze stref bezclowych, wiec raczej sie dogadamy.

    Jutro o 7 zaczynamy.  Niech Yeti drzy i Budda ma go w swojej opiece. Nadchodzimy.  
» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.
 
< Prev   Next >


TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2020 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.