Aktualności arrow Wyprawy arrow Sri Lanka arrow Abu Dhabi (10.III.2013)
Abu Dhabi (10.III.2013) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Damian Grela   
Monday, 11 March 2013

    Written by Jacek Gabryś

    Poranek w Abu Dhabi, z widokiem z jednej strony na tor Formuly 1, a z drugiej na pole golfowe i basen jest godny. Ale obecnosc w tym miejscu dla osob, ktore nie lubia samochodow i warkotu silnika, nawet Ferrari, jest zbedna.

    Sprobowalismy jeszcze wlamac sie na sniadanie w hotelu (115 pln - sniadanie, nie pokoj), ale bez wielkich sukcesow. Yas Island miesci jeszcze Ferrari World i Waterland, za 4 dirhamy my jednak wybralismy busa do Abu Dhabi. To byl doskonaly wybor, bus objechal to miasto, ktore w porownaniu z Dubajem jest bardzo ubogim krewnym. Tez nacpane wiezowcow, ale jakichs takich przasnych, kilkunasto, a nawet o zgrozo 20-30 letnich. Autobus przejechal przez Centrum, szybciutko sobie zaliczylismy z okna wszystkie atrakcje. Absolutnie szkoda na ABU DHABI czasu, z wyjatkiem jednego miejsca, do ktorego dobilismy. Slicznego meczetu szejka Zayeda, bialego, latwego w zdobyciu rowniez dla nas niewiernych, choc miedzy 11 i 13 wierni bukuja swiatynie na modlitwe. W meczecie zmiesci sie 40 tysiecy postaci, to duzo, ale pamietajmy, ze ten w Maszchadzie na wschodzie Iranu ugosci ... 700!! Slynny w Casablance tez jest imponujacy, ale meczetowi w Abu Dhabi dajemy wyjatkowe oceny.

    Czas nas gonil, wiec przechodzac na przelaj przez 7 pasmowa autostrade do Dubaju, zlapalismy takse z powrotem do Centrum. Krotka analizowa tego przemyslu - na dzien dobry placimy 3,50, a za nastepny kilometrz po 1,60, czyli taniej niz w Icarze i Mega taxi. Dobra, dobra, ale cena benzyny jest troszczeke nizsza, na teraz to 3 zlote za 2 litry i 1,70 za jeden. Jakas taka dziwna promocja. Drogo ogolnie jak na ojczyzne ropy naftowej. Dojezdzamy do Dubaju (153 km), znajomy Burj Al Arab (zagiel) jest niedostepny dla nas maluczkich, mozna go podziwiac dopiero z publicznej plazy 1 km dalej. Jest troche ciala na plazy, sam osobiscie znam paru, ktorzy do Dubaju na plaze zagladaja, ale osobiscie rekomenduje Lebe. Co innego mole (malle). Mall of Emirates, to ten od sztucznej gory i sniegu i nart (200 dirhamow za 2 h karnet) jest bardzo przyziemny w architekturze (Krakowska x 4), ale Dubai Mall pod Burj al Khalifa (najwyzszy budynek swiata, 828 metrow) to juz perelka, pelna Rosjanek na poszukiwaniu bogatego partnera. Dobry kierunek obraly, dobry, gdzie jak nie w Dubaju, przeciez nie w Goraczce i Franticu. Sam Burj al Khalifa warty wyjazdu, troche drogo, bo 115 dirhamow kupowane kilka tygodni wczesniej, w przeciwienstwie do 400 na miejscu. Kania zwariowal, latal ze statywem jak from, szybki oglad z gory mowi mie, ze w Centrum Dubaju jest jeszcze miejsca na setki wiezowcow. BTW wyjazd na gore odbywa sie z predkoscia 10 m/s, czyli standardowy czas srednio zdolnego sprintera. Te malle to jednak za duzo dla nas, niemlodych juz, ale wciaz Werterow. Konsumpcja zgnila, targowisko proznosci, siedziba szatana. Pekamy i uciekamy stamtad, slepy Pilch, kulawy Gabrys i zestresowany praca Kania za chwile (jest 2.45 w nocy) odleca do kierunku, ktory bardziej do nich pasuje - Sri Lanki.

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» 1 Comment
1"1+5="
at Tuesday, 12 March 2013 09:40by zenek
tak to jest z miejskimi dzunglami, co sie stalo Pilchowi? czemu kulejesz? Odstresujecie sie w na plantacjach herbaty. Przywiez jakies ziolo zaparzymy=)
 
< Prev   Next >

Gościmy

We have 1 guest online

Szukaj

Kantor Bitcoin



TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2021 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.