Aktualności arrow Wyprawy arrow Floryda, Belize, Guate arrow DAY 8 Belize -> Gwatemala (13.XI.2013)
DAY 8 Belize -> Gwatemala (13.XI.2013) _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Damian Grela   
Wednesday, 13 November 2013

    Pobudka tradycyjnie o 6.30 rano (na wyspie tropikalnej to grzech, ale o 21.30 z reguly juz spimy z kurami) i transport powrotny do Belize City (po drodze jeszcze bieg po wyspie za zgubionym paszportem, ktory okazalo sie, ze lezal na dnie plecaka - bez personaliow). Tym razem w Belize City tlumy - doliczamy sie kilkudziesieciu osob na ulicach, to niezle, bo 2 dni wczesniej bylo ich kilkunastu. To miasto to totalny zlepek niczego, huragany atakuja tak czesto, ze odbudowuje sie to na pale totalna. Za 4 USD bierzemy chicken busa do granicy z Gwatemala, przejezdzajac po drodze przez Belmopan,tak zenujacego zestawu, stolica + najwieksze miasto, nie ma chyba zaden kraj na swiecie, wliczajac w to Slowacje. Towarzysz Pilch wzbudza powszechna radosc, zamawiajac bilet do San Pedro, to wyspa, zabrzmialo to tak, gdyby w Szwagropolu do Zakopanego poprosic o bilet na Bornholm. Smiechu bylo co niemiara wsrod tej dziatwy. Ogolnie jak na to, ile morderstw tu sie popelnia (Belize jest chyba w 10tce per 100tys mieszkancow), to Belizejczycy to ludzie zaskakujaco mili, sympatyczni, what's up buddy, don't worry, better Belize it! Juz po wyjezdzie za granice, wiec bezpieczenstwo wyceniam na 10/10, prawdopodobnie morduja tylko wtedy, jak sa porzadnie wkurzeni. Granice pokonujemy momentalnie, uiszczajac bardzo przykry podatek wyjazdowy 19USD, to bardzo dobra metoda, zeby zepsuc dobre wrazenie. W Gwatemali tym razem tax wjazdowy, ale to tylko 3 USD, roznice 19, a 3 widac w lepiankach, smieciach przy drodze, kilku zakazanych mordach. No ale jak jezdza do pracy do Meksyku, to nie moze byc dobrze. Dopchani po dach ruszamy w kierunku Tikal, starego miasta Majow (pamietajcie, plus minus, Aztekowie to Meksykanie, Majowie to Jukatan, czyli tez Gwatemala, a w Peru mieszkali Inkowie, zeby mi sie nikt nie mylil!), rozbijajac nastepnie oboz w El Remote, ostatniej wiekszej miejscowce (2 ulice) przed ruinami, ladnie polozonej nad jeziorem typu Roznow. My i 15 milionow Gwatemalczykow czekamy niecierpliwie na poczatek pory suchej (wg wikipedii listopad), bo te 2-3 showery dziennie to i tak o 2-3 za duzo. I tak dyskutujac o ciekawej historii tego kraju (to tutaj CIA cwiczyla obalanie prezydentow na zywych eksponatach, to tutaj oddano Brytyjczykom Belize - za obietnice zbudowania przez nich drogi przez dzungle - drogi nie ma, a Belize juz nie zobaczyli), zblizylismy sie do srodka nocy, czyli 21.30. Buenos noches.

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.
 
< Prev   Next >


TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2022 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.