Day 1 sobota 14.XI _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
Written by Jacek Gabryś   
Tuesday, 17 November 2015
Day 1 sobota 14.XI
Day 2 niedziela 15.XI
Day 3 poniedziałek 16.XI

   Po porannym sobotnim transporcie do Berlina - jakieś 370 PLN za diesla i autostrady i darmowy parking przy lotnisku około 500m od Tegel, w niedzielę około 14-tej wylądowaliśmy w kończącym porę deszczową Bangkoku. W połowie listopada w Tajlandii jest już raczej przyjazne 30 stopni, z akceptowalną dla wrażliwego białego wilgotnością. Zdarzają się popołudniowe urwania chmury, ale trwają zwykle godzinę lub dwie, oprócz zalanych ulic i gigant korków, nic już nie przeszkadza po chwili w zwiedzaniu ;) Sprytny turysta powinien wtedy przesiąść się na metro i skytrain, ale niestety oplatają one głównie biznesowe dystrykty, a nie centrum nad rzeką, gdzie mieszczą się cukierkowe tajskie swiątynie. Jest na to sposób, dopłynąć do nich tramwajami wodnymi.

  Ceny w Tajlandii oczywiście skoczyły w górę, jeszcze w 2010 roku Damian mnożył bahta przez 9gr, dzis mnożymy przez 11gr, czyli dodatkowo baht pokonał złotówke. Nieznacznie, bo w 2004, kiedy poprzednio wizytowałem ten kraj śmiechu i zabawy, dzielilem ceny przez 10.

Atrakcje na pierwszy dzien:
- dom Jima Thomsona, króla jedwabiu, wielbiciela Tajlandii, 150baht, warto
- Victory Monument - nie warto
- Erewan Shrine - tuż obok galerii handlowej o takiej samej nazwie - sacrum i profanum - warto
- Wat Pho - leżacy Budda, prawie 50m dlugosci, caly kompleks swiatynny warto (100 baht)
- Ko Sao Road - mekka żulerni i globtroterki - warto raz w zyciu zobaczyc ten ludzku upadek :)

A resztę dnia pobyczyć się na przyhotelowym basenie, przerywając to wyjściem na "stret thai food" do ulicznego kotła - makaronem z warzywami i mięsem lub jajkiem (30-50 baht). O 20.00 ruszamy nocnym pociągiem (sleeper, 2nd class, 680 baht) w kierunku Vientianu, a dokładniej na tajsko-laotańską granice.



Day 1 sobota 14.XI
Day 2 niedziela 15.XI
Day 3 poniedzialek 16.XI

Po porannym sobotnim transporcie do Berlina - jakies 370 PLN za diesla i autostrady i darmowy parking przy lotnisku około 500m od Tegel, w niedziele około 14tej wylądowaliśmy w kończącym porę deszczową Bangkoku. W połowie listopada w Tajlandii jest już raczej przyjazne 30 stopni, z akceptowalną dla wrażliwego białego wilgotnością. Zdarzają się popołudniowe urwania chmury, ale trwają zwykle godzinę lub dwie, oprócz zalanych ulic i gigant korków, nic już nie przeszkadza po chwili w zwiedzaniu ;) Sprytny turysta powinien wtedy przesiąść się na metro i skytrain, ale niestety oplatają one głównie biznesowe dystrykty, a nie centrum nad rzeką, gdzie mieszczą się cukierkowe tajskie swiątynie. Jest na to sposób, dopłynąć do nich tramwajami wodnymi.

Ceny w Tajlandii oczywiście skoczyły w górę, jeszcze w 2010 roku Damian mnożył bahta przez 9gr, dzis mnożymy przez 11gr, czyli dodatkowo baht pokonał złotówke. Nieznacznie, bo w 2004, kiedy poprzednio wizytowałem ten kraj śmiechu i zabawy, dzielilem ceny przez 10.

Atrakcje na pierwszy dzien:
- dom Jima Thomsona, króla jedwabiu, wielbiciela Tajlandii, 150baht, warto
- Victory Monument - nie warto
- Erewan Shrine - tuż obok galerii handlowej o takiej samej nazwie - sacrum i profanum - warto
- Wat Pho - leżacy Budda, prawie 50m dlugosci, caly kompleks swiatynny warto (100 baht)
-Ko Sao Road - mekka żulerni i globtroterki - warto raz w zyciu zobaczyc ten ludzku upadek :)

A resztę dnia pobyczyć się na przyhotelowym basenie, przerywając to wyjściem na "stret thai food" do ulicznego kotła - makaronem z warzywami i mięsem lub jajkiem (30-50 baht).

O 20.00 ruszamy nocnym pociągiem (sleeper, 2nd class, 680 baht) w kierunku Vientianu, a dokładniej na tajsko-laotańską granice.

JacekG
» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.
 
< Prev   Next >


TRIPS AND TRICKS

Trips and tricks


Karaiby - ranking


Świat - ranking


Zostań fanem na Facebook'u!

Kliknij aby zostać fanem!

bitcoin

JESTEŚMY SŁAWNI!

Artykuł w Dzienniku Polskim

Artykuł w Dzienniku Polskim


----------------------

PRODUKCJE FILMOWE


Filipiny 2009

Australia 2006

© 2019 Globtroteria.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.