Rumunia (25.IV.2011)
Written by Jacek Gabryś   
Monday, 25 April 2011

    Były wielkie plany, padały wielkie nazwy, miała być Sri Lanka albo Jamajka. A kończymy kiepsko, bo wylansować się na Rumunii nie uda. Chyba, że obrócimy to w chęć nadawania nowych trendów krakowskiej bohemie, znudzonej majowymi wyjazdami na lodowiec i wakacjami w Tajlandii. Ale do rzeczy, na Rumunię przeznaczamy 7 dni razem z podróżą. Podróżujemy niezawodnym Fordem Focusem, który udowodnił, że nawet bez turbiny pojedzie. Sztuk 4 - trzech śmiałków i jedna kobieta. Spodziewamy sie oczywiście słynnych rumuńskich żebraków, bo przecież każdy Polak wie, że wszyscy Rumunii zarabiają czapką. Nie ma tam dróg, po ulicach pałętają się wściekłe psy, co akurat jest prawdą, a na każdym rogu można zagrać w słynne "3 karty". Jedzenie trzeba zabrać z Polski. Plan jest prosty - wjechać, nie dac sie orżnąć przez tydzień i wyjechać ;) A konkretnie:

Rumunia

Wtorek wieczorem - wyjazd 22.00

Tut tut tut tut...

Środa

godz. 12.00 Sigishoara - drzemka, przywitanie z Rumunią, zwiedzanie miasta, nocleg, kolacja, a żeby było kulturalnie to najpierw kolacja, a potem nocleg.
 
Czwartek

dokończenie Sigishoary + przejazd w kierunky Braszowa i Transylwanii, zamki Bran i Peles, wybranie plewu spośród ziarna, czyli połapanie się, czy jesteśmy w prawdziwym zamku Draculi, czy w tym podrobionym.

Piątek

dokończenie kilku zamków w okolicy i monastyry Sambata de Sus, spacerek po górach, przejazd jakąś drogą, gdzie Top Gear kręcili, przejazd do Bukaresztu, night life, nocleg w Bukareszczie w zaprzyjaźnionym pięciogwiazdkowcu

Sobota

zwiedzanie do oporu Bukaresztu, wyjazd nad morze, jak buk da to i dojazd nad morze.

Niedziela 
 
wybrzeże chillout, rybka, przejazd wieczorem w kierunku Delty Dunaju.

Poniedziałek
 
Delta Dunaju od rana + przejazd w kierunku zachodniej granicy Rumunii, nocleg w Oradea albo Sibu, stolicy kultury europejskiej, generalnie jechanie plus zwiedzanie, tam gdzie sie spodoba to zatrzymywanie.

Wtorek
 
wyjazd rano wcześnie czyli 9.00 (700 km), popas na Słowacji

Wtorek wieczór
 
dojazd do Krakowa

Środa rano

lenie na wolnym, a Pan Jacek o 6.50 leci na Helsinki

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.