Rumunia - podsumowanie (5.V.2011)
Written by Jacek Gabryś   
Thursday, 05 May 2011

   Nie będzie wielkiej debaty na temat Rumunii. Temat zakończony, 3300 km przejechane, pętla zamknięta. Jest kilka bubli, jest kilka perełek. O bublach nie wspominamy, każdy musi się na nich przejechać.

RUMUNIA - na zdjęciach by JACEK
  
Jack and the team polecają:
 
  • Transfagarasan Road - kosmiczna droga przez góry, którą Ceaucescu wybudował kosztem wielu miliardów dolarów i życia 40 żołnierzy, do pokonania tylko od czerwca do września, mimo wpływów u lokalnego establishmentu nie otworzono dla nas jak dla Top Gear kluczowego odcinka;
  • Parlament w Bukareszcie - za 3 miliardy euro, 700 architektów, zgubiłem gdzieś sześciuset w poprzedniej relacji. 480 żyrandoli, każdy wielkości mojego królewskiego apartamentu... trzeba było wyburzyć 7 km2 starego miasta, żeby się dyrektor mógł wybudować ;
  • zamek w Branie - Bram Staker umieścił tam wampira Drakulę, choć ten nawet nie był tu nigdy na wycieczce szkolnej. Ale fama się rozeszła i trwa wśród miejscowych sprzedawców pamiątek aż do dnia dzisiejszego;
  • zamek Peles - bawarski pałacyk, znany z tego, że posiadł pierwszy wśród zamków centralny odkurzacz i kino. Ciekawy system wchodzenia na obiekt - pukasz i czekasz, może ktoś pojdejdzie do drzwi;
  • Fagarasze - górki, pełne niedźwiedzi. Można posiedzieć kilka tygodni. Oprócz niedźwiedzi są też psy i ich najbardziej bała się Iga;
  • Delta Dunaju - żenująca z punktu widzenia takich postaci jak my, dla birdwatcherów bezcenna. Cenimy bardziej grubego zwierza (patrz wyżej)
  • starówki w Sigishoara, Brasov i Sibiu. Jak starówki. Stare.

Amen

 

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.