W trójkącie. AMS, DUS, LUX (6.V.2012)
Written by Jacek Gabryś   
Monday, 07 May 2012

   Długi weekend majowy rozpoczął się w kwietniowy piątek. Przejazd przez Kraków zajął nam tyle samo czasu, co następujący po nim przejazd do Wrocławia, mimo że jechaliśmy maksymalnie z przepisową prędkością 170 km/h. Koszmar. Masakra.

   Cel: Dusseldorf. Skład: Ewa, Jacek, Michał, Maciek, kot Moris i pies Boris albo na odwrót.

  Do Dusseldorfu sprawa jest prosta, 8-9 godzin, 1100 km, nieustająca autostrada. W Zagłębiu Ruhry Niemcy postanowili trochę skomplikować sprawę i autostrady zbudować w formie rozrzuconego na talerzu spaghetti, wyłażą z każdego kąta, łączą się z nieobecnymi na poniższej mapie drogami szybkiego ruchu i 4-pasmowymi drogami wojewódzkimi. Jak żyć?

Ruhra

   Jeśli chodzi o jakość życia, to Dusseldorf jest ponoć 5-ty na świecie - http://en.wikipedia.org/wiki/World%27s_Most_Livable_Cities - przynajmniej było tak w 2010 roku, a nie wierzę, że od tego czasu się wiele zmieniło. Atmosfera jest rzeczywiście sielankowa, nad Renem pasą się owce, na starówce Niemcy celebrują przy kuflu jedno z dziesiątek lokalnych świąt, wracając potem rowerami na podwójnym gazie do domu, bo w Niemczech rowerzysta może mieć 1,6 promila alkoholu we krwi. Sielanki dopełnia fakt, że nawet Niemki w Dusseldorfie są ładne.

Dusseldorf
 
Dusseldorf

    Ale szkoda tam utknąć. Dlatego globtroteria.pl zaproponowała 2 ciekawe wycieczki.

    Amsterdam - niczym człowieka nie może zaskoczyć. Jest piękny. Są rowery, są mieszkalne barki, są odsłonięte okna, bo Holendrzy to starzy ekshibicjoniści. Są kanały. Jest dzielnica Red Lights, a w zasadzie Red Windows, są kofi szopy, z niewinnymi mufinkami, po których można porządnie odlecieć i są pomarańczowe baloniki. Jest po prostu sielankowo przewidywalnie.

Holandia
 
Rowerki

    No i Luksemburg. Kraj, który żyje tylko od poniedziałku do czwartku, bo w czwartek wieczorem urzędnicy każdego ze 160 banków po prostu wracają do swoich krajów. To niesprawiedliwy kraj. 1 miejsce na świecie po względem PKB na mieszkańca (drugi jest bodajże Katar), a ropa po 1,27 euro, wino na stacji po 2,20 euro, 3% procentowy VAT. To niesprawiedliwe, to okropne. Kraj pełen zamków, winnic, prawdopodobnie kiedyś przeniesiemy tam siedzibę główną Globtroteria.pl.

Luksemburg

    Była jeszcze jedna wycieczka, w poszukiwaniu największych koparek na świecie, do Grevenbroich, ale koparek w kopalni węgla brunatnego akurat nie było, prawdopodobnie zostały gdzieś tymczasowo zgarażowane albo ukradli je Polacy.

 
Tu kilka zdjęć z tej fascynującej wyprawy
» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.