Srilanka - Sigiria (14.III.2013)
Written by Damian Grela   
Thursday, 14 March 2013

    Written by Jacek Gabryƛ

    Chlopcy z rana wyruszyli do Sigiri, lokalnego Ayers Rock, ale kazdy ma take Ayers Rock na jakie zasluguje. To ruiny bylej stolicy, z ktorej krol chcial zrzucic swojego ojca. Po powrocie padaly komentarze, ze to widoki jak z Kopca Kosciuszki, ze po drodze na gore tworzyly sie korki, ze mozna to machnac w 40 minut. Ruszyli w dwojke, ja ogladalem Sigirie z werandy hoteliku (2500 rupii za trojke, 67 zl), moje Wolne Cialko Stawowe jeszcze spalo i nie chcialem go budzic, aby ogladalo pozostalosci ruin. Z dolu bardzo fajnie wyglada, ale z gory niekoniecznie. No i kosztuje 25 usd, jest czescia slynnego Cultural Triangle, czyli miejscowej maszynki do robienia pieniedzy. W hosteliku raczylem panie gospodyni zdjeciami ze sniegiem, ze slynnego zdobycia zimowego Babiej Gory, zony, dzieci. Byly zachwycone, szczegolnie sniegiem. Akurat przejezdzal tuk tuk, jeden z 10 milionow na wyspie, na pusty przebieg i zabral nas do Dunballii, skad mial odjechac bus do Kandy. Za tuk-tuka 25 km, 5 zl, potem za busa 75km po 2,50 zl. To dobre cena. Kandy to slynna miejscowka, gdzie przechowywany jest mityczny zab Buddy, swieta relikwia Sri Lanki. Z tym zebem to jest dziwna sprawa, za duzo po drodze bylo transportow tego zeba, wrogich przejec, zeby ktos po drodze go nie podmienil. Po za tym minelo ze 2 tysiace lat od pogrzebu Buddy... W kazdym razie Sri Lanczyk przynajmniej raz w zyciu do Mandy musi zawitac. Udalismy sie na grob zolnierzy brytyjskich, ale droge zagrodzili nam miejscowi borowcy, Sri Lankan Special Force, 1 polski to okolo 4 miejscowych, lankijczycy ogolnie wygladaja na niedozywionych. Wizyta ministra. Na wieczor dojechalismy do plantacji herbaty, liczylismy na elegancki hotel w klubie angielskiego dzentelmena, fajke, cygara, debowy stol, jelenia na rykowisku i taras, z ktorego kolonizator poganial zbieraczy herbaty, ale taka impreza kosztuje co najmniej 120 $ za pokoj. Jutro przyjrzymy sie blizej tej calej herbacie. Drastyczny spadek temperatury do 15 stopni, miejscowi w puchowkach i czapkach, ale my wciaz w krotkich spodenkach. Jest rzesko.

   

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.