DAY 15 Powrót (20.XI.2013)
Written by Damian Grela   
Wednesday, 20 November 2013
USA,Guatemala,Belize,podróżowanie,Miami,NBA, American Airlines

Z Barcelony. To juz dozynki.

Po jednej z najbardziej skandalicznej pogonii w historii lotnictwa (1,5h w kolejce do amerykanskich pogranicznikow na lotnisku w Miami, na przesiadke w USA lepiej zarezerwowac 3h, nawet bedac w tranzycie trzeba zlozyc 10 odciskow palcow i odebrac manele) w ostatniej chwili wpadlismy na samolot do Barcelony, przepychajac Bogu ducha winnych Jankesow, notabene tak skandaliczny jak sama przesiadka (767). Caly bilet Barcelona-Miami-Belize City-Guatemala City-Miami-Barcelona kosztowal nas 1990zl, ale mozna bylo poleciec taniej. 

Na kupowanie lotów polecam Flipo, a na mieszkanie dobre będzie trivago i Booking
 
 Miami

Krotkie podsumowanie.

Stany to Stany, zawsze high quality, choc Floryda wypada zdecydowanie gorzej niz Kalifornia. Miami to mix kulturowy z Karaibow, Kubanczycy czekaja w blokach na smierc dziadka Fidela, nie znajdziecie tam wielu potomkow kolonizatorow z Mayflower, glownym jezykiem jest zdecydowanie hiszpanski. Motel 65-100 USD (4 osoby), jedzenie 10-20 USD dziennie, 300 km przejedziecie za 25 USD, piwo za 5 USD, wstep do Hemingway's House na Key West za 18 USD, a jednodniowy rejs na Bahamy za 150 USD. Cape Canaveral to 53 USD, a NBA od 60 USD w gore. Liczylbym 100 USD/dzien, ale USA to fabryka entertainmentu, gdzie mozna wydac kazde pieniadze. W listopadzie od 17 popoludniu leje, ale tak i tak robi sie wtedy ciemno i nie widac krokodyli, wiec wtedy trzeba sie skupic na atrakcjach typu indoor. Everglades NP i Key West raczej rozczarowaly, choc definitywnie bym ich nie skreslal.

O Stanach zawsze warto wyszukać opini na Travelbicie, szczególnie na forum

 Everglades

 

Belize

Typowe plazowanie, snoorkeling, a nawet i diving. Slynna Blue Hole, jedna z najdluzszych raf koralowych na swiecie, Kreole i Kreolki, swietne owoce morza (10-15 USD), dzungla i drugoligowe, ale podobno calkiem jeszcze niezadeptane swiatynie Majow. Nocleg 10-20 USD, za 10 to nora, ale my lubimy takie atrakcje. Nie trzeba wizy, ale ja traktowalbym oplate wyjazdowa (25 USD) jako porownywalna forme haraczu. Budzet - 50-75 USD. Bezpieczenstwo - na wysokim poziomie.

Świetne relacje ze zdjęciami na  Tu i Tam

 Caye Caulkier

Guatemala

Najbardziej zostalismy zastraszeni, a okazalo sie, ze jest tam bezpiecznie jak w Ciechocinku. Atrakcja pomalowane na kolorowo amerykanskie school busy, ruiny w Tikal, napewno Antigua i rowniez polozone wsrod wulkanow Lake Atitlan. Na wiele z nich mozna sie wspinac, nawet i w klapkach, ale raczej nie zagladac do srodka tych dymiacych. Stare hiszpanskie miasta raczej w kiepskim stanie, stolica absolutnie do pominiecia, wyrzucic z planu Semuc Champey, choc jesli ktos lubi jaskinie i ma czas, nie moge mu tego zabronic. Jedzenie klasa calkiem wysoka, ale Pilch twierdzi, ze daleko mu do meksykanskiego, najlepsze co jedlismy to kurczak piri piri w knajpie libanskiej... Nocleg od 6 do 12 USD, obiad od 4 do 10 USD, przejazdy to okolo 4 USD za 2 godziny, wizy nie trzeba, Tikal to bodajze 20 USD, wycieczka na wulkan 10-20 USD.

 

Guatemala

   To chyba tyle, ze zblizamy sie do wybrzezy Madery, z przedzialu stewardess Boeinga 767 AA zegna panstwa Jacek Gabrys

 

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.