Day 15 sobota 28.IX
Written by Jacek Gabryś   
Monday, 30 November 2015
Day 15 sobota 28.IX
Day 16 niedziela 29.IX

   Nocnym pociągiem dojeżdzamy do Rachaburi, jedynie opóźniony 210 minut, ale wygodnie w wagonie leżącym, więc bez większego smutku. Podsumowując, 2 klasa sypialna w tajskich kolejach jest bardzo dobra, druga klasa siedząca spokojnie na czwórkę z plusem, także na nocny przejazd.

   Z Rachaburi lokalnym przejazdem na Damnoe Sadok, jeden z kilku pływających targów w okolicach Bangkoku, pewny, bo turystyczny, inne mogą byc zamknięte po 11 rano. Nie dajcie się naciągać lokalnym naganiaczom, oferuja przejażdzki po kanałach za 220 zl, samemu można dojść do centrum targu, zapłacić za to samo 18 zł, zjeść lody z kokosa, pytona na szyję założyc, ogólnie atrakcja na plus.

  Za 90 baht w 2h dojedziemy do Bangkoku, gigantyczne miasto, jakies 1h30' podróży będzie toczyło sie już przez jego tereny. Tu kilometrowe estakady, wieżowce, korki były już w latach 60-tych, za entertainment park miasto służyło już amerykańskim żołnierzom w latach wojny wietnamskiej. Zwiedzamy czerwone dzielnice, Soi Cowboy i Nana Plaza, powabni i nie tylko sześćdziesięcio i siedemdziesięcio latkowie bawia się z młodymi Tajkami, pijąc jedną słomką sok z kokosa i nie tylko. Nie możemy winić żadnej ze stron, rozczarowani europejskimi kobietami z jednej, a kiepskimi zarobkami z drugiej, obie strony przyklepuja ten (nie)miły deal.

  Niedziela to obecny w kazdym lepszo średnim hotelu w Bangkoku basen na dachu, plus oczywiście klasyka, Wat Arun, Golden Temple (warto!), wodny tramwaj po rzece, nie bawić się w żadne organizowane toury, jakieś lokalne świątynki, oczywiście na śniadanie smażone banany, na obiad zupa rosołowa z kaczką i na kolacje wołowina z ryżykiem, cały dzień dla 2 osób z transportem na lotnisko to 100 zł, więc lepiej niż godnie. Street food w Tajlandii to oczywista klasa światowa.
Day 15 sobota 28.IX
Day 16 niedziela 29.IX

Nocnym pociągiem dojeżdzamy do Rachaburi, jedynie opóźniony 210 minut, ale wygodnie w wagonie leżącym, więc bez większego smutku. Podsumowując, 2 klasa sypialna w tajskich kolejach jest bardzo dobra, druga klasa siedząca spokojnie na czwórkę z plusem, także na nocny przejazd.

Z Rachaburi lokalnym przejazdem na Damnoe Sadok, jeden z kilku pływających targów w okolicach Bangkoku, pewny, bo turystyczny, inne mogą byc zamknięte po 11 rano. Nie dajcie się naciągać lokalnym naganiaczom, oferuja przejażdzki po kanałach za 220 zl, samemu można dojść do centrum targu, zapłacić za to samo 18 zł, zjeść lody z kokosa, pytona na szyję założyc, ogólnie atrakcja na plus.

Za 90 baht w 2h dojedziemy do Bangkoku, gigantyczne miasto, jakies 1h30' podróży będzie toczyło sie już przez jego tereny. Tu kilometrowe estakady, wieżowce, korki były już w latach 60-tych, za entertainment park miasto służyło już amerykańskim żołnierzom w latach wojny wietnamskiej.

Zwiedzamy czerwone dzielnice, Soi Cowboy i Nana Plaza, powabni i nie tylko sześćdziesięcio i siedemdziesięcio latkowie bawia się z młodymi Tajkami, pijąc jedną słomką sok z kokosa i nie tylko. Nie możemy winić żadnej ze stron, rozczarowani europejskimi kobietami z jednej, a kiepskimi zarobkami z drugiej, obie strony przyklepuja ten (nie)miły deal.

Niedziela to obecny w kazdym lepszo średnim hotelu w Bangkoku basen na dachu, plus oczywiście klasyka, Wat Arun, Golden Temple (warto!), wodny tramwaj po rzece, nie bawić się w żadne organizowane toury, jakieś lokalne świątynki, oczywiście na śniadanie smażone banany, na obiad zupa rosołowa z kaczką i na kolacje wołowina z ryzżkiem, cały dzień dla 2 osób z transportem na lotnisko to 100 zł, więc lepiej niż godnie. Street food w Tajlandii to oczywista klasa światowa.
JacekG
» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.