Wakacyjne harce vol.2 (27.VIII.2016)
Written by Jacek Gabryś   
Saturday, 27 August 2016

   Krótka wizyta nad polskim morzem (dzięki autostradzie bardzo dobry wynik 5,5 h z Krakowa do Gdańska). Znaleźć w szczycie sezonu jakąś przyzwoitą kwaterę za dobre pieniądze - praktycznie niemożliwe. Pod tym względem Chorwacja bije Bałtyk na głowę. Ale flądra, plaża, wydma, Trójmiasto - to ciężko znaleźć w Chorwacji. Jak najbardziej więc jednak warto nad polskie morze na kilka dni w sezonie letnim się wybrać (sprawdzając wcześniej prognozę pogody 5 razy).

 

  Rekomenduję też Kopalnię Guido w Zabrzu - choć zdecydowanie nie na 2 tygodniowe wakacje. Wstęp w przyzwoitej cenie, 2 godzinna wycieczka w dawnych tunelach nieczynnej juz kopalni, z możliwością zostania na dłużej w podziemnym pubie, z rubasznym przewodnikiem w gratisie.

  Do tego Chorwacja, 12 h bezstresowej jazdy z Krakowa, pogoda prawie gwarantowana, kwater mnóstwo, można jechać w ciemno, ale z horrendalnie drogimi restauracjami, bijącymi poziomy przyzwoitości w Dubrowniku (gdzie wstęp na mury kosztuje 75 zł od osoby). Ceny spaghetti dawno przekroczyły już te w Rzymie, a niczego oprócz ryb i kuchni włoskiej w Chorwacji zamawiać nie warto. Chorwacja to jednak wciąż gwiazda.

 

  I jeszcze Belgia, ze snajperami na lotnisku w Brukseli. Kraj totalnie zatłoczony, zabudowany, bez wielkich atrakcji (Bruksela i Antwerpia na NIE, Gandawa i Brugia na tak), zagrożony islamskimi świrami, ale z wybitnymi frytkami i piwem i chyba jednak ze zbyt przereklamowaną czekoladą.  

   Zapomniałem jeszcze o Chorwacji, ale oprócz wybitnego fiordu kotorskiego, zapuszczać się nad wybrzeże nie warto. Góry tak, wybrzeże nie, ten sam problem - tłok ! 

Zdjęcia głównie ku swej pamięci!

   

» Post Comment
Email (will not be published)
Name
Title
Comment
 remaining characters
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» No Comments
There are no comments up to now.